
ROSJA NIEZNANA 25.01.2012 (środa) godzina 18.00 księgarna-kawiarna-galeria
„WYDAWNICTWO” Wrocław, ul. Włodkowica 11
Zapraszamy na otwarcie wystawy fotograficznej ROSJA NIEZNANA oraz spotkanie z autorem zdjęć Wacławem Ropieckim
|
| |
Read more...
|

„WYDAWNICTWO” Wrocław, ul. Włodkowica 11
Zapraszamy na otwarcie wystawy fotograficznej „Wrocławska Fotografia Jazzowa” piątek 4 listopada 2011, godz. 19.00
|
| |
Read more...
|
|
|
|
We wtorek 25 maja, w sali konferencyjnej Pałacu Królewskiego (Wrocław, ul. Kazimierza Wielkiego 35)
odbyła się prezentacja książki – wspomnień Marii hrabiny von Maltzan
„BIJ W WERBEL I NIE LĘKAJ SIĘ” Gospodarzem spotkania był Mariusz Urbanek, autor przedmowy do polskiego wydania. Udział wzięli: Małgorzata Słabicka, która przełożyła książkę z języka niemieckiego, oraz Ireneusz Kowalski, historyk z Milicza.



Maria hrabina von Maltzan urodziła w 1909 roku w magnackim pałacu w Miliczu. Studiowała nauki przyrodnicze w Monachium. Od 1942 roku ukrywała żydowskiego pisarza Hansa Hirschelaw swoim małym mieszkaniu w Berlinie i pomagała innym ukrywającym się Żydom. Po wojnie, jako lekarz weterynarii podróżowała po kraju z taborem cyrkowym, potem otworzyła lecznicę dla zwierząt w Berlinie. Wojenne doświadczenia miały wpływ na zdrowie hrabiny. Uzależniła się od leków i spędziła jakiś czas w szpitalu psychiatrycznym. Mieszkała w berlińskich slumsach. Maria hrabina von Maltzan zmarła w 1997 roku.
Maria von Maltzan, cytat z książki: Z mojej śląskiej ojczyzny wywodzi się piękne powiedzenie: „Lepiej żyć krótko a dobrze”. Nie urzeczywistniłam go, ale jedno mogę powiedzieć na pewno: ani minuty się nie nudziłam.
Przez całe życie była niepokorna. Rewolucjonistka i awanturnica, pisali o niej niemieccy dziennikarze. W dzieciństwie wolała towarzystwo służby, polskich pracowników sezonowych i zwierząt od przepychu pałacu, w którym rządziła surowa i apodyktyczna matka. Kiedy dorosła, zbuntowała się przeciwko swoim arystokratycznym korzeniom. Zamiast wyjść bogato za mąż za kogoś co najmniej równego jej stanem, postanowiła się uczyć. (...) Wydrwiła brata Carlosa, który po 1933 roku przywdział nazistowski mundur i nie krył podziwu dla Hitlera. W czasie wojny ratowała Żydów przed Niemcami, po wojnie Niemców przed Rosjanami. Pod koniec życia powiedziała, że paradoksalnie wszystko zawdzięcza nieczułej i niesprawiedliwej matce. To jej niechęć do córki ukształtowała w Marii empatię wobec innych i potrzebę sprawiedliwości.

Rodzinny pałac w Miliczu w okręgu regencyjnym Breslau po przebudowie i rozbudowie w 1905 roku. Stara część pałacu sięga od kopuły do kopuły. Po lewej stronie nowe obiekty z własną elektrownią i kotłownią centralnego ogrzewania. Po prawej stajnie i remiza.

Milicz w 1915 roku, rodzina z żołnierzami z lazaretu. Od lewej do prawej: autorka, obok jej matka, z tyłu siostra Eva, obok brat Joachim Carl, przed stołem Huberta, Gabriele, za nią Alixandrine, dalej, w kapeluszu – Asta.
|
|